niedziela, 26 lutego 2012

Na początek słów kilka

                Początki zwykle bywają trudne, więc i ten nie zapowiada się na wyjątkowy. Zbierałam się do założenia strony, gdzie mogłabym pisać co mi leży na sercu, ale zawsze uważałam, że jestem na to zbyt mało utalentowana i brak mi pokładów motywacji oraz silnej osobowości do zniesienia krytyki. Jednak po dłuższym zastanowieniu uznałam, że skoro już wybrałam kierunek humanistyczny w liceum i wiążę swoją przyszłość z dziennikarstwem sportowym, to wypadałoby kiedyś zacząć. Pocieszam się, że wprawa i wiedza przyjdzie do mnie z doświadczeniem albo ktoś mi dobitnie wytłumaczy, że to zabawa nie dla mnie i żebym dała sobie spokój.
                Wracając do pobudek, dlaczego ten blog w ogóle powstał; zawsze imponowały mi osoby specjalizujące się w jakiejś lidze, angielskiej, włoskiej czy francuskiej publikujące swoje przemyślenia na stronach pozwalając maleńkiej części swojej drogocennej wiedzy spłynąć na pospolitych zjadaczy chleba, takich jak ja. Szukałam z utęsknieniem czegoś o mojej ukochanej Eredivisie, jednak bez skutku. Holenderskie kluby i piłkarze przewijały się w felietonach tylko w kontekście transferu lub wielkiego skandalu, a ja chciałam czegoś więcej. Było to dwa lata temu i chyba wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że wypadałoby zapełnić tę pustkę czymś od siebie, a nie czekać na łaskę innych. Jednak od tamtej pory minęło dużo czasu, a mi przybyło trochę wiedzy, która dopiero teraz pozwoliła mi dorzucić swoje trzy grosze do tony polskojęzycznej publicystyki w Internecie.
                Nie mogę zapewnić, że wszystko będzie tutaj w stu procentach obiektywne, bo mój osąd zaburza Ajax Amsterdam i przywiązanie do tego klubu. Jednak mam nadzieję, że będę w stanie wysilić się na spojrzenie i na nich z pozycji bezstronnego obserwatora. Moja wiedza o reszcie klubów z Eredivisie nie jest aż tak imponująca, jak na temat Ajacieden, ale człowiek uczy się przez całe życie i daję słowo harcerza, że z każdym dniem będę wrzucała do swojej głowy coraz to nowe informacje, żeby podnieść moją wiarygodność.
                To wszystko, co powinniście wiedzieć, zanim zacznę cokolwiek tutaj publikować. Wszystkie komentarze są jak najbardziej mile widziane. Te krytyczne również. Możecie mnie znaleźć na twitterze (@queenofthewing, lub prywatny @kingoleguer) albo napisać do mnie maila queenofthewing@gmail.com sugestie i propozycje przyjmę z otwartymi ramionami.
                Specjalne podziękowania kieruję do założycielki www.pdfootball.blox.pl, bo dzięki niej wreszcie nabrałam pewności, że cokolwiek może z tego wyjść. Dziękuję, Misne ;)

2 komentarze:

  1. Ojejku ;) Nie wiem czym Cię zmotywowałam, bo napisałam tylko, żebyś je gdzieś opublikowała, żeby Ci ludzie powiedzieli co myślą. Ale cieszę się, że zdecydowałaś się na bloga ;) Czekam na wpisy, a teraz wrzucę Cię do moich 'nałogowców' na blogu ;)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się dumna, wiesz? Jestem Twoją fanką numer jeden, nie tylko ze względu na to, że znam Cię prywatnie. Dlatego, że od razu widać, że piszesz w profesjonalnym stylu i bardzo miło czyta się Twoje wypowiedzi. Do tego nasza kochana eredivisie (od pewnego czasu moja ulubiona liga piłkarska, kto ogląda, ten wie, że nie przesadzam). Czy mogłoby być lepiej? Będę Cię pilnować, żebyś nigdy nie zwątpiła w siebie, dążyła do celu. Nie przejmowała się ewentualną krytyką. W takim wypadku masz pokazać, ile jesteś warta. Dla siebie, dla Ajaksu. Dasz radę, wielka kariera czeka!

    OdpowiedzUsuń